15-hour staying power. Long lashes that last. Zero smudge.

You'll love its extreme wear, extraordinary length and unstoppable power. The smudge-free lash look you see in the morning is the look you keep all day.

The Smudge-Shield™* formula with innovative polymers locks in the mascara to keep it on lashes and off you. Resists high temperatures, high humidity and perspiration.

Micro SPF 10 is the most important factor in its physical sunscreen. The Estee Lauder Double Wear Stay In Place Foundation feels very light on the skin and provides a natural finish. Because it has a matte finish, does not oxidize, and is very easy to apply, liquid foundation shades from this brand are ideal for use on skin. ซื้อ estee lauder double wear ลดราคาถูกที่สุดที่ Shopee - ดูรีวิว estee lauder double wear พร้อมโปรโมชั่น ส่งฟรี*ทั่วไทย รับโค้ดส่วนลดสุดคุ้ม ช้อปออนไลน์ปลอดภัยได้ตลอด 24 ชั่วโมง Estee Lauder Double Wear Stay-in-Place Liquid Make Up SPF10 2N1 Desert Beige 30ml. 231. 231. από 35,28 €. Make Up. Buy Estée Lauder Double Wear Stay-in-Place Foundation SPF10 30ml and other Estée Lauder products at origin-www.feelunique.com Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd. 30 ml556,63 zł / 100 mlzawiera VATProdukt dostępnyDostawa gratisOpis produktunie zawiera substancji oleistychnie zawiera substancji komedogennychNr skórywszystkie rodzaje skóryCecha produktunie zawiera substancji oleistych, nie zawiera substancji komedogennychPodkład który utrzymuje się na skórze do 24 wear zapewnia nieskazitelny wygląd skóry przez cały dzień, dając przy tym efekt pełnego krycia. Ten bezproblemowy, długotrwały podkład do twarzy zachowuje świeżość i wygląda naturalnie pomimo upału, wilgoci i wzmożonej aktywności. Nie odbija się. Jest lekki i pozwala skórze czuć się komfortowo. Teraz nieskazitelny wygląd, który widzisz rano w lustrze, towarzyszy Ci przez cały dzień. Beztłuszczowy. Podkład nakładany warstwowo potęguje efekt. Zawiera Filtr SPF w ciągu 1-3 dni roboczych¹Darmowa dostawa w aplikacjiBezpłatne pakowanie na prezent¹ Witam was bardzo serdecznie :). Dziś post o moim nowym nabytku do kuferka wizażowego, a mianowicie o podkładach Estee Lauder Double tej pory używałam podkładu Dior Nude i byłam/jestem z niego bardzo zadowolona, ale doszłam do wniosku,że muszę spróbować czegoś nowego ;). Zaczęłam więc poszukiwania podkładu idealnego, takiego który sprawdzi się głównie w upalne miesiące (czyli w okresie ślubnym), takiego który będzie mega wytrzymały, nie będzie zbyt ciężki i będzie odpowiedni dla prawie każdego rodzaju cery. Zaczęłam od przetestowania podkładu Chanel Vitalumene, który dla mnie okazał się całkowitą porażką. Nie krył, twarz świeciła mi się uporczywie i trudno było mi go przypudrować;). Potem wybrałam się do Douglasa z moją koleżanką do zadań specjalnych i ona powiedziała: "a może Double Wear?". Pan wizażysta jednak stwierdził,że nie nie nie. Podkład na pewno nie jest dla mnie, owszem bardzo dobrze kryje, jest mega wytrzymały i pięknie wygląda na skórze, ale dla młodej cery - tak właśnie powiedział ;) nie jest odpowiedni i na pewno będzie wysuszał. Chyba,że... chciałabym go używać tylko na wielkie wyjścia, to wtedy będzie odpowiedni. Popatrzyłam porozumiewawczo na Anię, właśnie czegoś takiego szukałam! Wzięłam próbkę i...poszłam testować. Po drugim dniu już wiedziałam,że jest to to czego szukałam. Niestety obecne warunki pogodowe nie pozwalały mi na przetestowanie go w temperaturze +30 w cieniu, ale za to zrobiłam "test wanny" ;). Zanurzyłam się w gorącej wodzie, wszystko na około parowało, trzeciego dnia zanurzyłam nawet głowę haha jak testować to na całego i co? i on był! nienaruszony, nie zlał się, nie było plam, mój świecący się zawsze nos się nie świecił! W tym momencie muszę przyznać,ze po trzech dniach kiedy go używałam (jedna Douglasowa próbka starczyła mi właśnie na trzy dni - jest więc wydajny) zauważyłam,że troszkę zaczyna przesuszać mi się nos:/. Nie wiem, czy to na pewno jego wina, ale kiedy przestałam go używać jest znów ok. Reasumując. Jak widzicie testowałam podkład w różnych warunkach, wytrzymał na mojej twarzy ponad 12 godzin, bez większych oznak świecenia, bez plam, a kiedy już próbowałam go zmyć płynem micelarnym nadal się kurczowo trzymał :). to podkład do zadań specjalnych, ale nie odważyłabym się używać go na co dzień właśnie ze względu na jego właściwości przesuszające, ale tylko dla tego. Ogólnie jest dość lekki, nie tworzy maski i pozwala skórze oddychać. Po nałożeniu go, można pominąć nałożenie pudru - i tak będzie się trzymał. Największym minusem podkładu jest BRAK POMPKI! Nie wiem jak taki podkład, jak w ogóle podkład może nie mieć pompki! Brak pompki spowodował,że wahałam się nad jego zakupem, w końcu jednak jego atuty przeważyły. Dokupiłam pompkę z MACa, która ponoć pasuje idealnie. Najwięcej problemów przysporzył mi wybór właściwych odcieni. W ofercie Douglas online do wyboru mamy 11 odcieni, jednak dobór tego odpowiedniego to prawdziwy problem. Nie wszystkie można pomacać w stacjonarnym Douglasie. Jeśli jednak szukacie jasnego odcienia, to radze wziąć 1N2 czyli Ecru, bo najjaśniejszy w palecie czyli 1N1 Ivory Nude bardzo wpada w żółty. Ale nawet przy wyborze Ecru, może się okazać że dla osób o bardzo jasnej karnacji będzie on za ciemny :(. Chyba najlepsze swatche wszystkich odcieni zobaczycie tu: Nie ma tu jednak ww. Ecru :/ Idąc tropem oznaczeń, gdzie N - to odcień neutralny, C- wpada w róż a W - wpada w brzoskwiniowy, trudno mi zrozumieć jak 1N1 Ivory Nude może być tak żółty? Ja jednak postanowiłam zostać przy najbardziej bezpiecznych odcieniach Naturalnych. Odrzuciłam wszystkie najciemniejsze kolory, czyli: 3W1 Tawny,2C1 Pure Beige i 4N1 Shell Beige. No i po trzech dniach główkowania wybrała 1N2 Ecru i 3N1 Ivory Beige. 1N2 Ecru 3N1 Ivory Beige Porównanie: Po zmieszaniu: Jestem zadowolona, choć Ivory Beige wydaje się być na prawdę ciemny, więc ciekawa jestem jak wyglądają wszystkie odcienie po nim ;). Moim celem był zakup podkładów, które bedę mogła ze sobą mieszać i z tego wyboru jestem zadowolona choć pewnie jeszcze coś dokupię. Jednak jeśli planujecie zakup dla siebie, to próbujcie, testujcie i broń Boże nie kupujcie na podstawie zdjęć na stronie Douglasa. Sama widzę,że zrobione przeze mnie swatche nie dają dostatecznego poglądu i podkłady wyglądają inaczej niż w rzeczywistości. Jednak jeśli już znajdziecie odpowiedni kolor, myślę,że będziecie z niego zadowolone:). Na wszelkie wielkie wyjścia, śluby, imprezy Double Wear sprawdzi się w 100% i przetrwa wszystko ;) Burzliwy związek z podkładem Catrice HD Liquid Matt doprowadził moją skórę do ruiny, zwanej fachowo trądzikiem kosmetycznym. Zanim przywróciłam twarz do względnego porządku, minęło sporo czasu. Na szczęście odpowiednia pielęgnacja według zaleceń Asi Czech, kosmetyczki Kim K i zbilansowana dieta zredukowały mój problem do minimum, dzięki czemu mogę testować kosmetyki, na które wcześniej nie miałabym odwagi nawet spojrzeć. Jednym z takich produktów jest słynny podkład Estee Lauder Double Wear, o którym krążą już legendy. Zachęcona poprawą kondycji mojej skóry, postanowiłam zaryzykować i przetestować kultowy produkt z rodziny EL. W jaki sposób aplikowałam podkład i jak sprawdził się na mojej kapryśnej cerze? Zapraszam do czytania artykułu:). Wykończenie, konsystencja, trwałość Podkład Estee Lauder Double Wear, to jeden z najpopularniejszych kosmetyków do makijażu na świecie, co zupełnie mnie nie dziwi. Fluid doskonale sprawdza się w ekstremalnych warunkach, także atmosferycznych - niezależnie od pogody, możemy mieć pewność, że make up nie spłynie na dekolt, ani nie pozostawi plam na ubraniu. Producent zapewnia odporność podkładu na ciepło i wilgoć, co gwarantuje między innymi nietłusta formuła kosmetyku. Rzeczywiście, podkład wtapia się w skórę w sposób iście magiczny, pozostając nienaruszonym przez cały dzień, a efekt płaskiego matu, który uzyskujemy po aplikacji nawet niewielkiej ilości produktu, sprawia, że skóra wygląda świeżo i promiennie. Konsystencja lekko wodnista, ale nie dajcie się zwieść - podkład jest dość ciężki, dlatego zalecam niewielką ilość produktu przy pierwszych aplikacjach, w razie czego zawsze można budować kolejne warstwy. Jestem pod wrażeniem krycia podkładu - wydaje się, że zakamufluje dosłownie wszystko. Jeśli potrzebujecie lżejszego podkładu, DW możecie stosować jako korektor. Także w tej roli sprawdza się genialnie. Estee Lauder Double Wear Stay-in-Place, a trądzik Słyszałam wiele przerażających historii na temat szkodliwości podkładu Double Wear, dlatego długo wstrzymywałam się z zakupem. Ostatecznie przekonała mnie beztłuszczowa i bezzapachowa formuła, czyli podstawowe minimum, którym kieruję się przy wyborze podkładu. Producent twierdzi, że podkład nie powoduje trądziku, co z pewnością jest sprawą dyskusyjną, na szczęście sama nie zauważyłam negatywnego wpływu kosmetyku na moją skórę. Może dlatego, że nie używam go 'solo'? Solo, a może duet? Makijaż wykonany przy użyciu podkładu Double Wear Stay in Place, to gwarancja długotrwałego, nieskazitelnego efektu, bez względu na warunki atmosferyczne czy poziom aktywności osoby go noszącej. Po kilku godzinach od aplikacji, skóra wygląda świeżo, a makijaż pozostaje nienaruszony. Trzeba jednak przyznać, że podkład jest dość ciężki i nie każda cera zaakceptuje codzienne stosowanie tego kosmetyku. Ponieważ obawiałam się wysuszenia i obciążenia skóry, postanowiłam używać DW w połączeniu z moim ulubionym dr Irena Eris Provke Matt, który jest zdecydowanie lżejszy i niestety mniej trwały niż Estee Lauder. Pomyślałam, że te podkłady mogą stworzyć doskonały duet i nie pomyliłam się. Mieszankę w proporcjach 2:1 z przewagą Provoke Matt, aplikuję przy pomocy gąbeczki Wibo - jest naprawdę świetna! - na dobrze nawilżoną buzię. Efekt bardzo mnie zadowala - super krycie, trwałość nie do zdarcia i lekko matowe, aksamitne wykończenie. Idealne połączenie na dzień, chociaż przyznam, że u mnie sprawdza się także na wyjścia. Estee Double Wear, to podkład idealny dla kobiet, które lubią czuć się pewnie. Testowałyście ten produkt? A może używacie go regularnie? Dajcie znać, czy próbowałyście opcji aplikacji w 'duecie' :)! Cześć dziewczyny! Jednym z najbardziej popularnych podkładów z wyższej półki jest podkład Este Lauder Double Wear (cena regularna ok. 180 zł). Jest ceniony za krycie i trwałość. Z drugiej strony wiele osób zarzuca mu, że jest bardzo widoczny na skórze i robi „maskę”. Czy słusznie? Jeśli chcecie poznać moje zdanie na ten temat, to zapraszam do lektury 🙂 1. Opakowanie Podkład Este Lauder Double Wear jest sprzedawany w szklanym opakowaniu. Dla jednych będzie to zaleta, bo taka buteleczka ładniej prezentuje się na toaletce. Dla mnie jest to wada, ponieważ przez to jest ciężki, a w swoim kuferku wożę kilka odcieni 😉 Wielkim minusem jest moim zdaniem brak pompki. Przy takiej cenie pompka powinna być! Wylewanie podkładu na dłoń jest nieekonomiczne, bo może wylać się za dużo i kosmetyk się marnuje. I tu mała podpowiedź dla Was… żeby temu zapobiec nie wylewam produkt na dłoń, ale wyjmuję go szpatułką. Można też przelać go do innego opakowania z pompką. Podobno można też dokupić pompkę (ale jeszcze nie udało mi się takiej znaleźć 😉 ). 2. Dostępne odcienie. Kosmetyk występuje w trzech tonacjach: ciepłej (żółtawej), zimnej (różowej) i neutralnej (beżowej, pośredniej – ani żółtej, ani różowej). Dzięki temu każdy może znaleźć odpowiedni dla siebie kolor. Tonacje ciepłe oznaczone są symbolem W (warm), zimne C (cool), a neutralne N (neutral), co ułatwia znalezienie odpowiedniego odcienia. W każdej grupie mamy kilka kolorów do wyboru – od bardzo jasnych do ciemniejszych. 3. Konsystencja, nakładanie, krycie, wygląd. Konsystencja produktu jest dość lejąca. Dzięki temu dobrze mi się z nim pracuje, bo łatwo jest nałożyć cienką warstwę. Podkład dobrze się rozprowadza czy to pędzlem, czy palcami. Este Lauder Double Wear ma dość mocne krycie, które można stopniować, w zależności od ilości nakładanego kosmetyku. Właśnie ze względu na mocne krycie, niektórzy zarzucają mu, że robi na buzi „maskę„. Stanie się tak, jeśli nałożymy go po prostu za dużo lub jeśli skóra nie była wcześniej wystarczająco dobrze nawilżona. Szczególnie skóra sucha wymaga odpowiedniego przygotowania, ponieważ jest to podkład zastygający, zostawiający pudrowe, matowe wykończenie i bez dobrego nawilżenia będzie na suchej skórze wyglądał źle – podkreśli suche skórki i odbierze cerze zdrowy blask. Jeśli jednak dobrze przygotujemy cerę i nie nałożymy go zbyt dużo, to będzie wyglądał bardzo dobrze. Podkład Este Lauder najlepiej prezentuje się, jeśli nałożymy tylko cienką warstwę – można nim naprawdę uzyskać dość naturalny efekt. Jeśli mamy jakieś niedoskonałości najlepiej zakryć je punktowo korektorem lub tylko w te obszary dołożyć trochę podkładu. 4. Trwałość. Este Lauder Double Wear jest jednym z trwalszych podkładów. Na początku jest lejący, ale po chwili zastyga i jest prawie nie do ruszenia. W przypadku skóry mocno przetłuszczającej się nie zapominajmy o jego przypudrowaniu. 5. Zmiana koloru. Kolejną wadą jest fakt, że u niektórych osób Este Lauder Double Wear potrafi po kilku lub kilkunastu minutach zrobić się bardziej różowy. Jeśli więc zastanawiacie się nad jego zakupem koniecznie przetestujcie go wcześniej. Poza tym jest to podkład, który troszkę ciemnieje po nałożeniu. Nie jest to jakaś bardzo duża zmiana, ale warto mieć ją na uwadze, kiedy wybieracie odpowiedni dla siebie kolor. 6. Kiedy stosować, a kiedy nie. Uwielbiam go na większe wyjścia. Jest to podkład, po który sięgam najczęściej w przypadku makijaży ślubnych. Na skórze dojrzałej sprawdzi się, jeśli cera nie jest przesuszona. Ale tutaj trzeba szczególnie uważać, żeby nie nałożyć go za dużo. Fajnie będzie też wyglądał zmieszany z podkładem Boujrois Healthy Mix. Nie polecam go jednak do stosowania na co dzień. Jest to podkład długotrwały i trochę ciężki. Nakładany codziennie może spowodować, że cera będzie po jakimś czasie wyglądała na bardziej zmęczoną. 7. Swatche Poniżej prezentuję Wam jeszcze swatche (zdjęcia kolorów). Od góry: 3N1, 1N1, 3W1, 1W1. Po wyschnięciu podkładu nałożyłam jeszcze raz, punktowo te same odcienie i widać, że podkład troszkę ciemnieje. Ma to miejsce szczególnie w przypadku jasnych kolorów, te ciemniejsze zmieniają barwę w mniejszym stopniu. Podsumowanie 🙂 Wady: troszkę ciemnieje, potrafi zmienić kolor na różowy, brak pompki, ciężkie, szklane opakowanie. Zalety: trwałość, krycie, wygląd na skórze, łatwość rozprowadzania, dostępne odcienie. A Wy miałyście styczność z tym podkładem? Lubicie go? Cześć Dziewczyny! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu obok którego bardzo często obojętnie przechodziłam. Zwróciłam na niego uwagę dopiero w momencie, kiedy blogerki i youtubowiczki zaczęły informować o ciekawej, około świątecznej promocji. Okazało się bowiem, że podkład, który normalnie w warunkach drogeryjnych kupić można za ~160zł/30ml (!) był w promocji w perfumerii Douglas i za połowę oryginalnego rozmiaru (czyli 15ml) zapłaciłam jedynie 39zł. Jedynym minusem całej akcji było to, że dostępny był tylko jeden odcień, mianowicie 02, jednak mając na uwadze nadchodzące lato, nie przejmowałam się tym zbytnio. I słusznie. Ten kolor może być dobry dla większej liczby klientek. Dodatkowo słońce, które nas ostatnio rozpieszczało, na pewno pozostawiło na skórze niejednej z nas delikatną opaleniznę :) Podkład otrzymujemy w charakterystycznym granatowym kartoniku. W środku znajdujemy małą, poręczną tubkę. Od zawsze mi się podobał image marki Esteé Lauder. Patrząc na tak dopracowane szczegóły mam pewność, że trafiłam na luksusowy produkt :) Producent obiecuje nam formułę, która da efekt naturalnego, lekkiego makijażu, nadającego naszej cerze świeżego wyglądu. Średnie krycie ma zapewnić skórze swobodne oddychanie. Sam podkład, wg zapewnień producenta, ma wytrzymać na twarzy cały dzień oraz ma dopasowywać się do koloru naszej cery. MOJA OPINIA? Z podkładem tym spotkałam się po raz pierwszy i nie wiedziałam, czego powinnam oczekiwać. Z przyzwyczajenia do produktów z wyższych półek podchodzimy ufnie i ślepo wierzymy w każde zapewnienie producenta. Ponieważ jednak uważam, że podkład to jeden z najważniejszych (jeżeli nie najważniejszy) element codziennego makijażu, to do zrecenzowania takiego produktu należy odpowiednio podejść. Pierwsze użycie podkładu dało średnie efekty. Nałożony na skórę faktycznie wyglądał bardzo naturalnie i twarz wyglądała bardzo rześko i zdrowo. Mimo, że obawiałam się zbyt ciemnego koloru, to jednak okazało się, że podkład bardzo ładnie zgrał się z moim naturalnym kolorem skóry. Na początku efekt bardzo mi się spodobał - lekko zmatowiona strefa T (która ostatnio nieźle mi grymasiła), całkiem dobrze nawilżone suche partie twarzy. Niestety, po dokończeniu malowania, a przed nałożeniem pudru zauważyłam, że skóra zaczyna się powoli nienaturalnie tego podkreślone zostały skórki, nawet te o których istnieniu nie wiedziałam ;) W świetle naturalnym wszelkie przebarwienia, jakie tego dnia miałam, były widoczne i wszystko wyglądało po prostu źle. Do drugiego podejścia dobrze się przygotowałam. Wcześniej na twarz nałożyłam intensywnie nawilżający krem do twarzy, a nie zwyklaka, tak jak za pierwszy razem. Różnica była od razy widoczna - ani śladu skórek. Dodatkowo buzia pozbawiona już większych przebarwień wyglądała zdrowo przez wiele godzin. Problem świecenia się jednak nie został rozwiązany, ale puder z MAC Prep+Prime dał radę. Z drugiej strony - producent wcale nam nie obiecuje zmatowienia. :) Użyłam tego podkładu do pomalowania koleżanki na jej bal magisterski i na niej podkład nałożony na bazę spisał się rewelacyjnie. Nie zakrył jej uroczych piegów, a jedynie wyrównał kolor skóry, nawilżył i.. z tego co wiem wytrzymał cały wieczór :) Produkt zaskoczył mnie swoją bogatą konsystencją. Kremowy, gęsty podkład, który jest na tyle lekki, że świetnie się z nim pracuje. Na co dzień nakładam do pędzlem i nie mam problemu ani ze smugami, ani z roztarciem. Sprawdziłam również skład produktu, jako że jest teraz moda na rozkładanie każdego składnika na czynniki pierwsze ;) W sumie jednak cieszę się, że to zrobiłam, ponieważ zauważyłam, że produkt ten zawiera jeden, potencjalnie niebezpieczny składnik. Mowa tu o BHT, czyli butylowany hydroksytoluen - antyoksydant, który ma za zadanie wydłużyć termin przydatności produktu. Może powodować reakcje alergiczne. Wiele państw nie zezwala na używanie go w produktach przeznaczonych dla dzieci. Jak możecie zauważyć na poniższej tabeli, poza tym skład podkładu jest całkiem dobry. Reasumując! Podkład Double Wear Light jest zdecydowanie dobrym wyborem dla cery mieszanej. Nie można jednak zapominać o dobrym nawilżeniu skóry przed jego nałożeniem, ponieważ zdarza się, że produkt ten zaznacza skórki. Dobrze stapia się z kolorem cery, ale producent nie może pochwalić się bogatym wyborem odcieni. Podkład ten lekko matuje odpowiednie miejsca, ale aby utrzymać ten efekt, konieczne jest użycie pudru. Mamy tu do czynienia również z filtrami (SPF10). Produkt jest bardzo wydajny, co delikatnie wynagradza nam wygórowaną cenę. Bardzo średnie krycie, podkład nie radzi sobie z przebarwieniami skóry. Z drugiej jednak strony mamy tu bardzo lekką formułę, więc w tym wypadku coś za coś. Tak jak obiecuje producent, nasza skóra wygląda zdrowo przez cały dzień i żadne większe poprawki nie są potrzebne. Niestety, wielkim minusem jest tutaj cena, która moim zdaniem w żaden sposób nie odpowiada jakości produktu. Jeszcze mała informacja! Podkład ten, w tej samej cenie (39zł/15ml), jest nadal dostępny w sprzedaży internetowej perfumerii Douglas! Jeżeli któraś z Was ma ochotę wypróbować go na swojej skórze, to polecam właśnie taką promocję zamiast kupowania produktu po regularnej cenie :)

estee lauder double wear podróbka